Udało się zebrać ponad 10 milionów złotych, potrzebnych na pierwszy etap leczenia chorego serduszka trzyletniego chłopca z podwęgrowskich Jarnic. Do pełnego sukcesu nadal brakuje jednak 6 milionów.
Wiktorek, trzyletni dziś mieszkaniec Jarnic w gminie Liw, urodził się z wadą określaną jako HLHS (hipoplastic left heart syndrome). Jest to zespół niedorozwoju lewego serca, mówiąc prościej - chłopiec żyje z połową serduszka.
Pierwszy rok swojego życia spędził na kardiologii. Walczył z sepsą, infekcjami, walczył o życie. Po tym zabiegu Wiktorek był w stanie krytycznym, pod respiratorem. Spędził 4 długie miesiące na OIOM-ie. Jego serduszko stoczyło bitwę, której konsekwencje Wiktorek odczuwa do dziś: ciężki oddech, ból, sinica centralna, opuchnięcia spowodowane słabym krążeniem, zatrzymywanie się wody w organizmie, przyjmowanie dużych dawek leków, nadciśnienie płucne.
Szansą dla chłopca są dwie skomplikowane operacje serca, których przeprowadzenia podjęła się klinika w Stamford w Stanach Zjednoczonych. Ich koszt jest jednak niewyobrażalnie wysoki – 16 milionów złotych. Rodzina musi też opłacić transport medyczny, gdyż organizm Wiktorka jest za słaby na podróż zwykłym samolotem.
W zbiórkę pieniędzy na leczenie Wiktorka Zawadzkiego zaangażowało się wiele osób, nie tylko z naszego regionu. Były koncerty, zbiórki w sklepach, kiermasze, licytacje i wiele innych inicjatyw. Niedawno mama chłopca przekazała dobre informacje.
- Zbiórka środków potrzebnych na pierwszą operację serca Wiktorka oraz transport medyczny do USA trwała ponad rok. Udało się dzięki Waszym ogromnym sercom i dzięki rodzicom ŚP. Nadii, którzy zdecydowali się przekazać środki ze zbiórki ich córeczki dla Wiktorka. To dzięki Wam już 3 sierpnia lecimy z Wiktorkiem do Stanford w USA na pierwszą z 2 planowanych operacji serca! - poinformowała na stronie zbiórki mama chłopczyka. - Dziękujemy, że mamy możliwość leczenia synka w najlepszym ośrodku na świecie, że możemy go uratować i dać szansę na życie! Dziś czujemy mieszaninę ulgi, strachu, radości, niepewności... Przed nami ważna operacja. Ale po niej wracamy i zaczynamy właściwie od zera – musimy zebrać jakimś cudem jeszcze ponad 6 milionów złotych (!) na kolejny etap operacji w USA. Wciąż dziękując za Wasze wsparcie i obecność, bardzo proszę, byście byli z nami, byście byli z Wiktorkiem.
Link do zbiórki: Wiktorek Zawadzki - Siepomaga
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze