W poniedziałek, 24 października, wicepremier i minister rolnictwa i rozwoju wsi Henryk Kowalczyk gościł w powiecie węgrowskim. Na spotkaniach w dwóch gminach odpowiadał na pytania mieszkańców.
Gościa na spotkaniu w Miedznie powitała senator Maria Koc. Przypomniała, że to pierwsza wizyta polityka na naszym terenie w randze wicepremiera. Henryk Kowalczyk jest posłem PiS z okręgu siedlecko-ostrołęckiego i na spotkaniach, także w Miedznie, gościł wielokrotnie. W spotkaniu wzięli też udział też m.in. kierownik siedleckiej delegatury Mazowieckiego Urzędu Wojewódzkiego Anna Kaszuba, starosta Ewa Besztak, wójtowie gminy Miedzna Tadeusz Tomasz Okulus i gminy Liw – Bogusław Szymański, radny powiatowy Krzysztof Onaszkiewicz.
- Ze swojej strony chciałabym podziękować za wszystkie duże programy inwestycyjne, które trafiają na nasz teren i na obszary wiejskie. Tutaj naprawdę potrzebne były duże inwestycje: drogi, kanalizacja, oczyszczalnie ścieków, obiekty oświatowe. I takie zadania finansowane są z rządowego programu Polski Ład. Dotychczas z Polskiego Ładu do samorządów z powiatu węgrowskiego trafiło ponad 250 mln zł, ćwierć miliarda złotych. Za to chciałam serdecznie podziękować polskiemu rządowi. Jest za co dziękować, bo nie było jeszcze rządu, który by takie wsparcie kierował do Polski powiatowej. Ale potrzeb wciąż jest dużo – mówiła pani senator.
Wicepremier na wstępie przypomniał, że w ramach kolejnej edycji Polskiego Ładu trwa nabór wniosków o dofinansowanie inwestycji z sektora przetwórstwa rolno-spożywczego. Od 17 października trwa nabór wniosków na 4 działania w ramach Krajowego Planu Odbudowy dla rolników.
- Przetwórstwo jest szczególną wartością, którą chcemy wspierać. Chcemy uniknąć sytuacji, kiedy podmioty, zwłaszcza znajdujące się w obcych rękach, wykorzystują słabsze położenie rolników. Na przetwórstwo dla przedsiębiorców i rolników są środki w wysokości 50 procent kosztów inwestycji i można je przeznaczyć na adaptacje, budowę, modernizację budynków; na zakup maszyn i urządzeń, samochodów do transportu, na przechowalnictwo produktów rolnych, a nawet na programy informatyczne czy terminale płatnicze. Na wszystko, co ma związek z przetwórstwem. Dla rolników kwota dofinansowania wynosi pod pół miliona złotych, a dla mikroprzedsiębiorców do 3 mln, dla małych firm do 10 mln, dla średnich – do 15 mln zł – wyliczał przetwórstwo.
Inne działanie, na które zwrócił uwagę wicepremier, to wymiana pokryć dachowych z eternitu.
- Oczekiwania rolników były takie, że oprócz utylizacji azbestu, państwo będzie wspierać też nowe pokrycia. Stawka wynosi 40 zł do metra kwadratowego, ale jest to program skierowany dla rolników i dotyczy budynków inwentarskich, a nie budynków mieszkalnych. Limit to 500 mkw dachu – zaznaczył Henryk Kowalczyk.
O dofinansowanie mogą ubiegać się rolnicy, którzy podlegają ubezpieczeniu społecznemu rolników lub przyznano im dopłaty bezpośrednie, co najmniej w roku poprzedzającym rok złożenia wniosku o dopłatę. Osoba ubiegająca się o dofinansowanie musi być właścicielem, bądź współwłaścicielem budynku gospodarczego, na którym będzie wymienione pokrycie dachowe. Inwestycja nie może być rozpoczęta przed dniem złożenia wniosku, nie może trwać dłużej niż 12 miesięcy od dnia zawarcia umowy i musi dotyczyć pokrycia dachowego na całym budynku. Wsparcie jest udzielane w formie płatności końcowej po zakończeniu przedsięwzięcia. Wnioski o dofinansowanie składać należy w Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa, wyłącznie w formie elektronicznej na Platformie Usług Elektronicznych (PUE). Decyzja w sprawie dofinansowania ma zapaść w ciągu 30 dni od złożenia wniosku. Nie są konieczne faktury za wykonaną wymianę.
Wicepremier zachęcał do szybkiego składania wniosków, bo fundusze na program są ograniczone, a zainteresowanie na pewno będzie ogromne i możliwe jest wcześniejsze zakończenie naboru.
W dalszej części spotkania wicepremier odpowiadał na pytania rolników. Dotyczyły ona m.in. wysokich cen materiałów do produkcji rolnej, składek KRUS, przekazywania gospodarstw młodym rolnikom, budowy kurników w Woli Orzeszowskiej.
Sławomir Salach z Rejonowego Związku Spółek Wodnych w Węgrowie zwrócił uwagę na niewystarczające fundusze na konserwację urządzeń melioracyjnych. Pozyskanie ich z ministerstwa rolnictwa w praktyce uniemożliwia zapis o konieczności pozyskania oświadczeń od właścicieli działek, przez który przebiega rów, a którzy często mieszkają w różnych częściach Polski.
Spotkanie zakończyło się dyskusją o stanie dróg powiatowych. Starosta Ewa Besztak podkreśliła, że powiat węgrowski wykorzystuje wszelkie możliwości, by pozyskiwać fundusze z programów rządowych na inwestycje drogowe.
-Powiat węgrowski ma 500 kilometrów dróg. To nie jest tak, że nic się nie robi. Aktualnie na terenie gminy Miedzna realizowana jest inwestycja z rezerwy rządowej w Woli Orzeszowskiej. Droga łączy powiat węgrowski z sokołowskim, byłą w bardzo złym stanie. Na wiosnę otworzyliśmy długi, ponad 5,5-kilometrowy odcinek od Węgrowa w kierunku Tchórzowej. Na pewno dalsze prace będą, ale trudno mówić o konkretnych terminach. W ciągu jednej kadencji nie da się zrobić wszystkich dróg, które wymagają remontu – mówiła Ewa Besztak.
W poniedziałek wicepremier Kowalczyk spotkał się też z mieszkańcami Łochowa.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze