W poniedziałek, 3 października, nad ranem 9 zastępów straży pożarnej gasiło ogień, który wybuchł w domu mieszkalnym w Łochowie.
Zgłoszenie o płonącym budynku przy ulicy Dolnej wpłynęło do służb ratowniczych kilka minut przed godziną 3 rano. W akcji gaśniczej wzięło udział 9 zastępów straży pożarnej – dwa z JRG Węgrów, pozostałe z OSP Łochów Fabryczny, Łochów Al. Węgrowska, OSP Budziska, OSP Gwizdały i OSP Ostrówek.
Gdy strażacy dotarli na miejsce, ogniem objęty był cały budynek. W trakcie działań gaśniczych zawalił się dach. Po ugaszeniu ognia w zgliszczach znaleziono zwłoki 26-letniej kobiety.
Na portalach społecznościowych pojawiły się informacje, jakoby podczas akcji gaśniczej strażacy mieli trudności z pozyskaniem wody z hydrantów, jednak oficer prasowy Komendanta Powiatowego PSP w Węgrowie st. bryg. Dariusz Maciąg nie potwierdza tego.
- Strażacy mieli zapewniony odpowiednią ilość wody, na miejscu było 9 samochodów strażackich – wyjaśnia.
Na miejscu tragedii pracował prokurator. Szczegółowe okoliczności pożaru wyjaśniać będzie teraz policja.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Jeśli ktoś nie ma pojęcia jak naprawdę wygląda sytuacja i jak działają hydranty nie powinien się wypowiadać. A że samochody pobierały wodę z hydrantów ulice dalej to dlatego żeby nie osłabiać ciśnienia hydrantów ktoru był tuż obok domu i była pobierana z niego woda na bieżąco i nie było nawet miejsca na podłączenie kolejnego wozu. ????
Jeśli ktoś nie ma pojęcia jak naprawdę wygląda sytuacja i jak działają hydranty nie powinien się wypowiadać. A że samochody pobierały wodę z hydrantów ulice dalej to dlatego żeby nie osłabiać ciśnienia hydrantów ktoru był tuż obok domu i była pobierana z niego woda na bieżąco i nie było nawet miejsca na podłączenie kolejnego wozu. ????