W ubiegłym tygodniu na terenie powiatu węgrowskiego doszło do kilku zdarzeń drogowych. Szokuje to, co wydarzyło się w Jarnicach.
5 grudnia na terenie Węgrowa mieszkaniec naszego powiatu, kierując autem marki Renault nie zachował bezpiecznej odległości i uderzył w w tył toyoty. Nikt na szczęście w tym zdarzeniu nie ucierpiał.
Również w Węgrowie, ale 6 grudnia mieszkaniec powiatu siedleckiego, kierujący mercedesem cofał tak nieostrożnie, że najechał na stojącą za nim skodę. Auta zostały uszkodzone, ale nikt nie odniósł obrażeń.
Tego samego dnia w Łochowie mieszkaniec powiatu pruszkowskiego, kierujący pojazdem marki Nissan, podczas cofania uderzył w peugeota. W tym przypadku także obyło się bez interwencji służb medycznych.
7 grudnia na terenie miasta mieszkaniec naszego powiatu, kierujący volkswagenem cofał nieuważnie uderzył w pojazd marki Audi. Nikt nie doznał obrażeń.
Wyjątkową głupotą 7 grudnia popisała się w Jarnicach mieszkanka powiatu węgrowskiego. Kompletnie pijana kobieta wsiadła za kierownicę samochodu osobowego marki Suzuki ruszyła w trasę. Na łuku drogi straciła panowanie nad kierownicą, zjechała najpierw na pobocze, a później uderzyła w kilka drzew. Kierująca odniosła obrażenia, konieczne było przewiezienie jej do szpitala. Okazało się, że kobieta ma blisko 3 promile alkoholu w wydychanym powietrzu. Sprawę prowadzą policjanci z komendy w Węgrowie, kobietę czeka wizyta w sądzie i poważne konsekwencje.
MŁ. ASP. MONIKA KSIĘŻOPOLSKA
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze